Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
niedziela, 30 września 2018
DLA RELAKSU
Zagłębmy się w naszą samotność,
wymyślmy jej, jakieś zdarzenia,
nie muszą być wcale realne,
ale takie, do polubienia.
 
Odleci, od nas, coś niechciane,
co czasem, przy nas się naplącze,
to, co zapomnieć nam jest trudno,
myśli realne, te męczące.
 
Jak wnętrze nam się uspokoi,
wracajmy na realne tory,
uwierzmy w pomyślności zdarzeń,
w diagnozę, naszych dni pokory.
 
Z umiarem stąpajmy tą ścieżką,
wytyczoną życiem dla siebie,
uwierzmy, że ona jest nasza,
zwyczajna, ziemska, a nie w niebie.
    Krzysztof Roszczyk
20:38, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (2) »
środa, 26 września 2018
CUD

Z cudów, znam tylko cudowne dziewczyny,

które się pięknie, do mnie uśmiechały,

ja też w podzięce, uśmiech wysyłałem,

może na więcej, ode mnie czekały?

 

To było dawno i niech mi wybaczą,

jeśli zawiodłem, ich oczekiwania,

mogę jedynie: wspomnienia przywołać,

i nie zaprzestać; mego uśmiechania.

                Krzysztof Roszczyk

21:26, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (2) »
niedziela, 16 września 2018
NASZ OGRÓDEK

           

Wpuściłaś mnie pani, do swego ogródka,

nie wiem co ja tam: wsadziłem, posiałem,

potem prosiłaś, bym jeszcze podlewał,

i ogrodnikiem na stałe zostałem.

 

Nie ma ogródka, ale mamy siebie,

i według potrzeb, wzajemnie wspieramy,

tak jak w ogródku, nieraz w telewizji,

też z polewaniem, czasem oglądamy.

 

Chętnych zapraszam; zdążajcie tą drogą,

jeśli widnokrąg wasz się zazieleni,

bierzcie ten przykład, no i podążajcie,

ku swej dojrzałej: latami, jesieni.

       Krzysztof Roszczyk

00:20, krzysztof70-36 , wiersze
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 września 2018
BAJKA WSPÓŁCZESNA
Za siedmioma lotniskami,
ośmioma autostradami,
żył niezwyciężony władca,
który straszył komórkami.
 
Rządził: twardo i okrutnie,
że podwładni, się go bali,
opłacał swoich strażników,
wszyscy: nisko się kłaniali.
 
By utrzymać się przy władzy,
straszył, oraz obiecywał,
obiecanki, to cacanki,
nigdy, ich nie dotrzymywał.
 
Zbuntowali się podwładni,
głosząc: hasła, postulaty,
rozbroili jego straże,
zabrali mu wszystkie graty.
 
Skończyło się wszystko dobrze
jak to zawsze w bajkach bywa,
teraz są: obywatele,
demokracja: czy prawdziwa?
 
To ustalą pokolenia,
jak dorosną i ocenią,
a może tę demokrację,
z „wolnokracją” gdzieś ożenią.
      Krzysztof Roszczyk  
17:42, krzysztof70-36 , wiersze
Link Dodaj komentarz »