Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
poniedziałek, 26 września 2011
Czas wyborów

 

Poseł, to ma klawe życie,

oraz zajęcie ciekawe,

jak na posła go wybiorą,

to kierują na Warszawę.

 

Niechaj pomieszka w stolicy,

by stołecznej wziąć ogłady,

no i dorobi do diety,

głowę ma nie od parady.

 

Z sekretarką, według potrzeb,

poseł biuro ma, a jakże,

do szwagra jeździ za darmo,

gdy pamięta o swym szwagrze.

 

Trochę każą mu posiedzieć,

w ławkach z trzema guzikami,

by przyciskał: za lub przeciw,

w spektaklu z głosowaniami.

 

Jak wymyśli wygłupianie,

w telewizji go pokażą,

gdy się zdarzy praw łamanie,

immunitet dlań jest strażą.

 

 

                           By nie nudził się niecnota,

sex-afery mu serwują,

musi jeno baczyć snadnie,

czy go gdzieś nie podsłuchują.

 

A jak chwali tych co rządzą,

w limuzynę go wsadzają,

wymyślają jakiś resort,

na ministra obsadzają. 

 

Przeto garną się co żywo,

ław poselskich zwolennicy,

wszystko jedno: z lewa, z prawa,

byle dostać do mównicy.

Krzysztof Roszczyk

14:52, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (18) »
czwartek, 15 września 2011
PRZEDWYBORCZO
Fabryk mało, bezrobocie,
długi wszędzie są za długie,
ci co mają trochę pracy,
to puszczają strajków smugę.
 
Cóż więc można w takim stanie,
robić, aby twarz zachować,
można smucić i biadolić,
lub zacząć politykować.
 
Polityka, to instrument,
który od powagi stroni,
ważne w nim, by miłe dźwięki,
„my” zagrali, a nie „oni”.
 
Z polityki też żyć można,
i to wcale nienajgorzej,
choć jak się w niej coś naknoci,
trzeba płacić nieco drożej.
 
Gdy przychodzi czas wyborów,
kandydatów  jest w dostatku,
prym w nich biorą, obiecanki,
jako wolne od podatku.
 
Jest też oprócz obiecanek,
przeciwników opluwanie,
bo przeciwnik gdy opluty,
głosów trochę mniej dostanie.
 
By nie brakło wybieranym,
głosów które decydują,
idźmy tłumnie na wybory,
niech ci lepsi obiecują,
i co dobre, niech nie psują.
     Krzysztof Roszczyk

 

14:07, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 05 września 2011
FRASZKA PARTYJNA

 

Zapisałbym się do partii,

co by była: tłusta, syta,

no i dała mi też szansę,

bym mógł jadać z jej koryta.

Krzysztof Roszczyk

23:28, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (12) »
LIMERYK O LILIANIE

 

Przez jedną taką, z Łodzi, Lilianę, 
od swojej żony po łbie dostanę, 
bo się Liliana zgodziła, 
przez chwilę dla mnie być miła, 
do domu powróciłem nad ranem.

Krzysztof Roszczyk

Pragnę wyjaśnić, że moja żona, 
za tę Lilianę, po łbie nie sprała, 
lecz ucieszyła się, że wróciłem,

 no i z radości mi buzi dała.

00:32, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (8) »
czwartek, 01 września 2011
W CZASACH DZIADKÓW

W czasach dziadków: wszystko grało,
bez komórek, odtwarzaczy,
by zaistnieć w swoim gronie,
nie sięgano dopalaczy.
 
W czasach dziadków: gadu, gadu,
dziadek, babci, kładł do uszka,
czasem kiedy miło gadał,
wplątała się babci nóżka.
 
W czasach dziadków, babcie były,
w wabik, czary – uzbrojone,
upatrzyła babcia, dziadka,
mówiąc: możesz mieć mię, żonę.
 
Gdy ich dzieci się rodziły,
a po jakimś czasie wnuki,
wymyślono Internety,
by ułatwić „gadu” sztuki.
 
I choć „gadu” jest już inne,
wszystko w starym rytmie kroczy, 
przyszła babcia, i jej dziadek,
snują wątek swój uroczy.
Krzysztof Roszczyk

 

00:47, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »