Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
piątek, 31 sierpnia 2007
PODZIĘKOWANIE ZA BLOGOWANIE

O blogowaniu nadmienię co nieco,

bo to dziedzina jeszcze całkiem nowa,

główną wartością jaką w niej spotykasz,

to ktoś rzec może, że to tylko słowa.

Lecz słowa piękne, mądre i przyjazne,

niosące rady, otuchę i wsparcie,

pozwalające więcej mieć nadziei,

potrzebującym: swoich serc otwarcie.

Gdy ktoś nie wierzy, że to jest tak właśnie,

niechaj poczyta dla mnie komentarze,

wiele jest pięknych, mądrych budujących,

i tych ja z serca nigdy nie wymażę.

Powiem, że wracam, by je znów poczytać,

bo one ciągle dodają otuchy,

wzmacniają, moje przyjazne myślenie,

i przedłużają mój żywot już kruchy.

Tym, którzy ucztę wielką mi sprawili,

bym czerpał radość z tego że bloguję,

z całego serca i światła umysłu,

wszystkim najpiękniej jak umiem, dziękuję.

              Krzysztof Roszczyk

13:59, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (11) »
środa, 29 sierpnia 2007
KOWALSKI

Jeśli o Polskę ktoś ciebie zapyta,
to mu odpowiedz: naród w niej jest dziarski,
a najważniejszą w kraju tym osobą,
jest nie kto inny, a tylko Kowalski.
      Kowalski spieszy co dnia do roboty,
      idzie załatwiać absurdy w urzędzie,
      jest w sklepie, w barze, na dworcu, w tramwaju,
      a bez szczegółów, rzec można, że wszędzie.
Kowalski patrzy, komu się ukłonić,
lecz kiedy widzi, co w koło się dzieje,
nie chce, ażeby w konia go robiono,
zadziera głowę i naraz hardzieje.
      Kowalski mądry i nie w ciemię bity,
      kiedy raz wybrał, i go oszukali,
      drugi raz nie da, nabrać się na słówka,
      przed wyborami dokładnie ustali:
kto jest najlepszy, by reprezentował,
interes Polski, dla Kowalskich bliski,
kto chce zapełnić miskę dla rodaków,
a kto jedynie dorwać się do miski.
      W najbliższym czasie jawią się wybory,
      tedy wiedz o tym nasz narodzie dziarski,
      chcesz dobrze wybrać swych przedstawicieli,
      to wybierz tak, jak czyni to Kowalski.
                 Krzysztof Roszczyk

00:07, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (17) »
piątek, 24 sierpnia 2007
ZGUBIĆ SAMOTNOŚĆ
Samotność jest pustką, która nas otacza,
a także ucieczką od zgiełku, do siebie,
dobrze jeżeli czasem nas wyciszy,
niedobrze jest jednak, kiedy nas zagrzebie.
     Bywa też nieraz że nasza samotność,
     przybiera zawiłe poniekąd odcienia,
     jesteśmy wokół otoczeni tłumem,
     brakuje jednak dla nas zrozumienia.
Zamiast samotności szukajmy przyjaciół,
takich, z którymi można zaznać ciszy,
by zgrzyty jakieś jawiące w pobliżu,
wyłączył przyjaciel, bo pierwszy usłyszy.
     Przyjaciel, który zawsze nas zrozumie,
     nawet jeżeli błądzimy gdzieś w chmurach,
     albo zgubimy na jakimś rozdrożu,
     zamkniemy w dziwnych dla świata kulturach. 
                  Krzysztof Roszczyk
18:13, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (18) »
wtorek, 21 sierpnia 2007
A CZAS SOBIE PŁYNIE

Zmęczeni pracą, czekamy na urlop,
zbliża się do nas po każdej godzinie,
snujemy plany, układamy trasy,
wyczekujemy, a czas wolno płynie.
      Doczekaliśmy, zaczynamy urlop,
      szczęście rysuje się na naszej minie,
      jedziemy w Polskę, albo inne kraje,
      nie wiemy czemu, czas tak szybko płynie.
Urlop się skończył, wracamy do pracy,
Która za nami stęskniła się niby,
wydaje się nam, że czas się zatrzymał,
chociaż się kręcą, wszystkie życia tryby.
      Mija dzień za dniem, mijają też lata,
      wszystko się zmienia, niczym obraz w kinie,
      rodzą się dzieci, starzy umierają,
      a czas nie patrząc, po swojemu płynie.
Jednym za wolno, drugim zaś za szybko,
czasami bez celu, innym razem w czynie,
wioząc na barkach: troski i radości,
czas nasz wytrwale, nieustannie płynie.

                Krzysztof Roszczyk

17:37, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (15) »
czwartek, 16 sierpnia 2007
NASZA WARSZAWA

Historia jej miejsce dawno wyznaczyła,
nad rzeką Wisłą, polskich rzek królową,
kojarzy się z Warsem i Sawą z legendy,
od nich zyskała swą nazwę rodową.
      Warszawa, jej nazwa, tak ustanowiono,
      rosnąc w znaczenie, stolicą została,
      królowie do niej swe trony przenieśli,
      i razem z nimi Polsce królowała.
Przez wieki jej domy ciągle budowano,
stała się miastem: wielkim oraz ładnym,
w murach jej życie tętniło swym blaskiem,
swą codziennością i strojem paradnym.
     Lecz przyszły chwile: klęski i zagłady,
      została spalona, i z ziemią zrównana,
      legła w swych gruzach, bez szansy do życia,
      przez barbarzyńców za honor karana.
Kiedy ucichły odgłosy pożogi,
zaczęła odradzać się znowu do życia,
zgarniać popioły i gruzy swych domów,
nie mogła jedynie udźwignąć krwi zmycia.
      Serca, umysły Polaków sprawiły,
      że jej przywrócono pierwszeństwa role,
      więc się podniosła ze zgliszcz i upadku,
      choć w bardzo wielkim trudzie i mozole.
Zaczęto budować domy nowej ery,
powiększać teren, przyłączać dzielnice,
by mogła rosnąć, i pięknieć z dnia na dzień,
ozdabiać stylowo swoje kamienice.
      Jej odrodzenie z cudem graniczące,
      z dawną zagładą w niepamięć odchodzi,
      rośnie, pięknieje dla przyszłych pokoleń,
      w nowych granicach wciąż nowe się rodzi.
Chcielibyśmy, aby w znaczeniu została,
naszym symbolem stołecznego grodu,
przyjaźnie rosła dla potrzeb mieszkańców,
prezentowała chlubę dla narodu.

                 Krzysztof Roszczyk

17:58, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
wtorek, 14 sierpnia 2007
WIERSZ MAM NAPISAĆ

Wiersz mam napisać? Ależ nie mam czasu,

w domu mnie nie ma, jestem w internecie,

co ja tam robię, zaraz to wyjaśnię,

nie stukać, nie dzwonić, bo mnie nie znajdziecie.

Poszedłem czytać u przyjaciół blogi,

i tak biegałem, od bloga do bloga,

że się zmęczyła, i nie wiem dlaczego,

jedna za drugą założona noga.

Nogi zmęczone, lecz umysł wypoczął,

bo u przyjaciół wizyta udana,

bywa, że oni biegają też w sieci,

no a niektórzy, to nawet od rana.

Do obowiązków muszę jednak wrócić,

a i roboty konieczne odwalić,

jeżeli wszystko dobrze pozałatwiam,

to moja żona zechce mnie pochwalić.

Wierszyk napiszę, jak złapię natchnienie,

i jakiś temat przyjdzie mi do głowy,

tematów mnóstwo wokół się przewija,

lecz chciałbym znaleźć: pogodny i zdrowy.

            Krzysztof  Roszczyk

10:55, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (7) »
sobota, 11 sierpnia 2007
JESTEM BOGATY

Jestem bogaty, co mam się pochwalę,
byście wiedzieli, że jestem szczęśliwy,
ognisko mam swoje, i choć starej daty,
wystarcza na ogień potrzebnej oliwy.
      Moje jest słonko, które rano wstaje,
      aby mnie ogrzać i świat mi pokazać,
      drogę codzienną oświetlić przede mną,
      i jej kierunek poprawny mi wskazać.
Mój jest poranek, a po nim dzień cały,
moja jest rosa poranna na trawie,
praca, po której moja wartość wzrasta,
chociaż uroków jej wcale nie sławię.
      Moje są noce gwiazdami usłane,
      pełne snów pięknych i nocnej uciechy,
      w nich się mieszają: radości, wytchnienia,
      przypominają zapomniane grzechy.
Jak wyliczyłem, mam już bardzo wiele,
nie wiem, czy jeszcze więcej mi potrzeba,
byle nie brakło rozsądku i zdrowia,
a także wody i kawałka chleba.
             Krzysztof Roszczyk

19:09, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (11) »
czwartek, 09 sierpnia 2007
NIEPOWAGI TROCHĘ
Czemu jesteście poważni?
Tylu jest błaznów na świecie,
a u Was wszystko na serio,
ponurakami być chcecie?

Trzeba popuścić, dać luzu,
medal ma zawsze dwie strony,
zawsze go od tych dostajesz,
gdzie nakierujesz pokłony.

Świat jeśli byłby poważny,
stałby na miejscu i czekał,
a on się kręci i wierci,
i czasem udaje Greka.

Żartuje nie tak jak trzeba
i błaznów w miejsca złe wstawia,
można się chwytać za głowę,
patrząc co świat ten wyprawia.

Jeśli jest świat niepoważny,
po co dodawać powagi,
można go popsuć do reszty,
na żarty nie mając odwagi.
      Krzysztof Roszczyk
19:24, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (9) »
sobota, 04 sierpnia 2007
OCZAROWANIE

O! Jaki piękny masz uśmiech,

i z pięknym błękitem oczy,

usta całować gotowe,

nad nimi nosek uroczy.

Wszystko przepiękne u Ciebie:

figura, rozmiary i stroje,

cóż ja mam biedny począć,

by wszystko to było moje?

Czy mam pojechać po lubczyk,

abyś mnie lubić zechciała,

zdobyć eliksir miłości,

byś we mnie się zakochała?

Może mam pałac zbudować,

przyjechać po Cię karetą,

albo zabłysnąć przed Tobą,

jakąś przydatną zaletą?

Wiem już: uklęknę przed Tobą,

o rękę Twoją poproszę,

żeś najpiękniejsza na świecie,

wszystkim dokoła rozgłoszę.

Potem Cię wezmę na ręce,

i wniosę do pięknej komnaty,

gdy tylko zostaniesz moją,

będę już bardzo bogaty.

      Krzysztof Roszczyk

11:32, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (17) »