Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
wtorek, 23 lipca 2013
JA BYM SOBIE PONARZEKAŁ
Ja bym sobie ponarzekał:
co mnie boli, czego mało,
nie miałbym problemu znaleźć,
tylko, co by, mi to dało?
 
Ja bym sobie ponarzekał:
na złe rządy, ustrój, władzę,
lecz w ten sposób nic nie zmienię,
narzekaniem, nie poradzę.
 
Ja bym sobie ponarzekał,
na pietruszkę, że źle rośnie,
lecz czy przy mym narzekaniu,
zechce wyrosnąć na sośnie?
 
Może czasem bym narzekał,
bo mnie coś w mych myślach łechce,
lecz lenistwo mnie ogarnia,
i narzekać mi się nie chce.
 
Kiedyś jednak ponarzekam,
moje prawo, więc skorzystam,
nie przepuszczę swej okazji,
wierzę, jestem optymista…J)
Krzysztof Roszczyk

 

 

19:20, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (15) »
środa, 17 lipca 2013
ŚWIĘTA DEMOKRACJA
Dokąd podążasz Święta Demokracjo,
obywatelski chcesz interes chronić,
czy stwarzać szanse, specjalistom szwindli,
by mogli łatwiej, za mamoną gonić?
 
Może nie jesteś wcale taka święta,
w dodatku psuta przez uzdrowicieli,
służysz rządzącym startować po władzę,
gdy ją osiągną, kpią z obywateli.
 
Zamiast szans równych w społecznym wymiarze,
dajesz elitom różne przywileje,
bo obywatel, za wszystko zapłaci,
i nie ochronią go żadne idee.
 
Może zmian trzeba, by twoim imieniem,
nie można było iluzji ochraniać,
o praw równości, kiedy służą głównie,
aby silniejszy, mógł od dóbr odganiać.
 
Zmiany są w gestii parlamentarzystów,
ale to wielka i skłócona grupa,
szuka dla siebie: korzyści, uznania,
obywatela: traktuje jak słupa.
 
Więc zmień kierunek Nasza Demokracjo,
na jasny, prosty, aby w twym zakątku,
było mniej posłów, swarów, kombinacji,
więcej dóbr wszelkich, prawdy i rozsądku.

     Krzysztof Roszczyk

13:35, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
sobota, 06 lipca 2013
TANIEC
  Lewa noga, prawa noga,
i już taniec się zaczyna,
dobrze by grała muzyka,
był też chłopak i dziewczyna.
 
Taniec, to wyraz emocji,
gest przyjaźni i kuszenie,
ruchem ciała i uśmiechem,
swej radości wyrażenie.
 
Więc kto może, niechaj tańczy,
wtedy świat mu zawiruje,
doda skrzydeł, by odlecieć,
tam, gdzie szczęście podróżuje.
 
A kto tańczyć już nie może,
niech podziwia, tych co tańczą,
powspomina sobie, gdy był,
niedojrzałą pomarańczą.
 
Lewa noga, prawą nogę,
nieraz w tańcu napotyka,
a gdy myśli się spotkają,
zaczyna się czas słowika.
 
Więc znajdujmy czas na taniec,
podziwiajmy jego piękno,
gdy się w tańcu zatracimy,
dusza śpiewa, serca miękną.

Krzysztof Roszczyk

21:11, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (14) »