Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
wtorek, 31 lipca 2007
RZECZPOSPOLITA w PRZYSZŁOŚCI
Ustrój w Pe-eR-eLu nosił ciemne plamy,
miał też dla zbyt wielu niewygodne ramy,
więc je pozmieniano na Rzeczpospolitą,
taką w której można, żyć z głową odkrytą.

Lecz Rzeczpospolitą, bez przerwy się psuje,
mówiąc, że jest lepsza, czwartą numeruje,
do władzy dochodzą: mętniacy i zera,
mściwością, podstępem rządzenie się wspiera.

Kraj niedostatecznie reprezentowany,
nie najlepiej z zewnątrz jest też postrzegany,
i miast nam przynosić chlubę dla narodu,
stwarzane są wizje państwa-ciemnogrodu.

By zmienić te fakty, swych mocy sięgnijmy,
i głosy w wyborach właściwie użyjmy,
tak, aby nasz orzeł pod niebem szybował,
a nie kaczyniec w Polsce nam dworował.
Krzysztof Roszczyk

Spostrzeżenia i poglądy - życie  http://grabiszynska1717.blox.pl/html

17:15, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
piątek, 27 lipca 2007
NA IMIENINACH
Stół zastawiony biesiadnie,
a na nim jadła, napoje,
goście skupieni przy stole,
dopasowują nastroje.

To ktoś zagada, coś powie,
lub się uśmiechnie przyjaźnie,
by wszystkim było przyjemnie,
swobodnie, miło i raźnie.

Nalano już do kielichów,
jadła z półmisków nabrano,
aby wznieść toast “na zdrowie”,
z foteli, krzeseł powstano.

Mistrz ceremonii zakrzyknął,
“niech solenizant nam żyje”,
każdy, kto życzy mu dobrze,
za jego zdrowie niech pije.

Lecz jeden toast, to mało,
za nim następne wznoszono,
aby pić zdrowie aż do dna,
tych mnie aktywnych proszono.

Gwar się roztętnił dokoła,
zaczęto naraz mów kilka,
i coraz mocniej nabrzmiewał,
aż ktoś wykrzyknął – chwilka.

Zaintonował pieśń “Sto lat”
i wszyscy ją podchwycili,
gdy śpiew rozbrzmiewał dokoła
nowe toasty wznosili.

Co było dalej już wiecie:
radość, fantazja, zabawa,
jedzono, pito, śpiewano,
zabłysła świata naprawa.

Lecz wszystko choćby najlepsze,
gdzieś się zaczyna i kończy,
biesiada dobiegła mety,
jak na wyścigach koń rączy.

Goście rozeszli do domów,
z biesiady zostało wspomnienie,
a tym co miarkę przebrali,
mózg ciężki niczym kamienie.
Krzysztof Roszczyk
14:38, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (12) »
środa, 25 lipca 2007
IMIENINY KRZYŚKA – 25 lipiec

Panie, panowie, młodzieży,

oraz przemiłe dziewczyny,

przyjdźcie do Krzyśka na bloga,

bo Krzysiek ma imieniny.

Gdy swe życzenia wpiszecie,

zrobicie mi wielką frajdę,

po której siłę młodzieńca,

może sam w sobie odnajdę.

Może odzyskam znów wenę,

wierszyk Wam jakiś napiszę,

taki milutki, uroczy,

w zamian pochwały usłyszę.

Jeżeli byście mi chcieli,

dodać radości, uciechy,

bardzo proszę, dołączcie,

do życzeń, swoje uśmiechy.

Ja wszystkie przyjmę radośnie,

swoje nawzajem Wam wyślę,

będą życzliwe i barwne,

i spodobają się – myślę.

     Krzysztof Roszczyk

00:04, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (16) »
niedziela, 22 lipca 2007
CHODŹMY DO LASU

Chodźmy do lasu na jagód zbieranie,

podaj mi rękę, chcę mieć Ciebie blisko,

wydobędziemy sok z jagód zebranych,

by zakazane rozpalić ognisko.

Sprawdzimy, czy nie ma w twoim otoczeniu,

jakowej mrówki, lub innej gadziny,

będziemy odkrywać, przeszukując wszystko,

z małymi przerwami, by nie stracić śliny.

Kiedy już jagód będzie nam do syta,

o naszych zamiarach możemy pogwarzyć,

powiemy sobie o naszych pragnieniach,

i o czym razem możemy pomarzyć.

Jeśli znajdziemy jedną wspólną drogę,

możemy uradzić na najwyższym szczycie,

jak się poruszać po tej wspólnej drodze,

i jaką przyjąć receptę na życie.

               Krzysztof Roszczyk

15:57, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
piątek, 20 lipca 2007
ŚCIEŻKA PRAGNIEŃ

Ludzie słowami wyrażają,

to czego pragną w dużej mierze,

lecz splot wydarzeń i przeciwieństw,

bywa pragnienia im zabierze.

Życia nie nagniesz do słów kilku,

bo ciągle trafia na wertepy,

by życia wybrać dobre szlaki,

nie można wędrować jak ślepy.

Życie się z różnych pokus składa,

z słabości i chęci poznania,

lepiej, gdy w celu jest światełko,

niżeli drogi zagradzania.

Wszystko tę wagę mieć powinno,

by można zmieścić na swej szali,

to, co jest dla nas najważniejsze,

bez obciążników i detali.

Recepty niema, są wytyczne,

a także doświadczenie spore,

pragnień budulec chcemy znaleźć,

patrzmy na drzewo, nie na korę.

       Krzysztof Roszczyk

15:50, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (9) »
wtorek, 17 lipca 2007
BLIŹNIAKI DLA DRAKI

Urodziły się bliźniaki,

nikt nie wie dlaczego, po co,

podobno tylko dla draki,

i dla draki świat nasz knocą.

Świat, który codziennie mógłby,

być ładniejszy, pisać dzieje,

a świat nasz kochany, piękny,

jeno się z bliźniaków śmieje.

Są bliźniaki, co budują,

upiększają świat bliźniaczy,

a tylko dwóch świat ten psuje,

i się jeszcze chwalić raczy.

A świat nasz uroków pełen,

zapisując swoje dzieje,

na dodatek, niepotrzebnie,

codziennie się nam starzeje.

Nie pozwólmy, by zbyt długo,

świat nasz psuły, te bliźniaki,

dajmy im inne zabawki,

niech nie robią więcej draki.

Ci co mają wizję świata,

i do szkoły lubią chodzić,

niech się już dziś zastanowią,

jak nasz piękny świat odmłodzić.

Świat przyjazny, sielski, miły,

w którym radość i kochanie,

zastąpią nam gatki, szmatki,

krętą mowę i stękanie.

     Krzysztof Roszczyk

19:07, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
czwartek, 12 lipca 2007
DOMOWE OGNISKO

Chodź, rozpalimy domowe ognisko,

dające ciepło płomiennej miłości,

przy którym topnieją lody Arktyki,

i radość w sercach niestrudzenie gości.

W domu tym będą: kwiaty i uśmiechy,

które swym pięknem wnętrze nam ozdobią,

a krasnoludki życzliwe, uczynne,

to co potrzebne wszystko za nas zrobią.

Będzie w nim miejsce po pracy odpocząć,

drzwi dla przyjaciół będą stać otworem,

wracać będziemy do niego radośnie,

o każdej porze: za dnia i wieczorem.

Winno być także miejsce dla potomnych,

które spowije nasze wspólne dzieło,

by drogi naszych poczynań codziennych,

na kierunek sensu wspólnego nagięło.

Jeśli zadbamy, by żaru starczyło,

w ognisku przez nas poprawnie palonym,

będziemy się cieszyć przez dziesięciolecia,

zauważając piękne życia strony.

           Krzysztof Roszczyk

18:30, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
czwartek, 05 lipca 2007
60-LECIE MAŁŻEŃSTWA
  
Znam piękną krainę, Polska się nazywa,
ma góry, równiny, jeziora i rzeki,
w tej to krainie znalazłem dziewczynę,
z którą się złączyłem przyjaźnią na wieki.
 
Nasze wspólne życie miłością oblane,
owoce przyniosło z sokiem potomności,
i choć sześćdziesiąt lat już upłynęło,
mamy powody, by czerpać radości.
 
Cieszymy się z tego, co było nam dane,
i z tego, co dzisiaj jeszcze owocuje,
staramy omijać dolegliwość wieku,
no i nie myśleć, że zdrowie się psuje.
 
Sięgając do wspomnień i pięknych chwil naszych,
chcemy oznajmić, to co już minione,
szóstego lipca w pięćdziesiątym siódmym,
powstało państwo, małżeństwem złączone.
 
Państwo Roszczyków, z Władzią i Krzysztofem,
ma swe granice, z  lat ich  stanowione,
są dziś bezpieczne, mają swoją tarczę,
niebezpieczeństwem nie są zagrożone.
                 Krzysztof Roszczyk

 

20:27, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (9) »