Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
czwartek, 31 maja 2007
CODZIENNOŚĆ
Wstajesz i patrzysz, co wokół się dzieje,
obraz codzienności, to z życiem zmaganie,
walka o dzisiaj, a także o jutro,
jeśli na jutro, coś z dzisiaj zostanie.

W swej codzienności masz pójście do pracy,
jeśli żeś młodzież, twą pracą jest szkoła,
tam obowiązek wyznacza zadanie,
a ilość zadań do pośpiechu woła.

Stoisz na przystanku, lub garaż otwierasz,
jedziesz wysiłek zamieniać w produkty,
ugrzęzłeś w korku i się denerwujesz,
bo się spóźniły z budową wiadukty.

Praca zaliczona – wracasz do domu,
szukasz wytchnienia, by zmęczenie zgubić,
w domu obowiązki, które spełnić trzeba,
tak, aby dom twój, dał się zawsze lubić.

Wszystko przebiega w ustalonym trybie,
by sięgnąć celu, gdy on wyznaczony,
gdy nie ma celu gubisz się w chaosie,
a twój wysiłek zostaje stracony.

Wyznaczaj cele, ubarwiaj swe życie,
tak, by dostrzegać jego piękne racje,
szanuj ród ludzki i całą przyrodę,
zasłużysz wówczas na wielkie owacje.
          Krzysztof Roszczyk
16:09, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
sobota, 26 maja 2007
MIŁOŚĆ WĘDRUJĄCA
Gdzieś nad Wisłą, nad Odrą,
albo inną cud rzeką,
wędrowała raz miłość,
lecz nie zaszła daleko.

Siadła sobie na brzegu,
aby nogi wymoczyć,
rozebrała się trochę,
i zaczęła się droczyć.

Nikt mnie nie chce, bo nie wie,
jaka jestem wspaniała
ile szczęścia, radości,
żem ja, miłość, rozdała.

Nie wiedziała ta miłość,
że ją w lesie ktoś szuka,
i siedziała nad rzeką,
licząc, że ktoś zapuka.

Więc kto szuka miłości,
niech nad rzekę wędruje,
i tą miłość, co czeka,
przed upływem ratuje.

Jak nie spotka nad rzeką,
wokół siebie niech patrzy,
zawsze jakaś się znajdzie,
nim policzy: raz, dwa, trzy.
    Krzysztof Roszczyk
21:10, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »
MATKO!
Matko – wysyłam Ci wspomnienia,
z czasów, gdy obok, przy mnie byłaś,
dla mnie, to czasy najpiękniejsze,
kiedy Ty o mnie się troszczyłaś.

Dzisiaj spoglądasz na mnie z nieba,
pilnujesz, abym się sprawował,
i to czegoś mnie nauczyła,
bym nie roztrwonił, nie zmarnował.

Przyrzekam, staram się jak mogę,
by prostą drogą iść przez życie,
wypełniać swoje obowiązki,
i wciąż wspominać Cię w zachwycie.

Dla innych matek chylę czoło,
za trud ich, oraz poświęcenie,
są wspaniałymi istotami,
dają swym dzieciom poręczenie.
        Krzysztof Roszczyk

 

15:18, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 maja 2007
CO Z LENIEM?

Lenia znaleźć nie trudno,

chociaż się chowa do cienia,

jest przekonany, że w cieniu,

nie zauważy nikt lenia.

Lenistwo – taka przywara,

którą zazwyczaj lubimy,

i jest nam miło przyjemnie,

jeśli się trochę lenimy.

Chyba, że leń nam dokuczy,

i pokrzyżuje nam plany,

przez co właściciel lenia,

nieróbstwem jest ukarany.

Wniosek nasuwa się taki:

kochaj małego leniuszka,

dużego wypędź od siebie,

nigdy go nie bierz do łóżka.

    Krzysztof Roszczyk
23:27, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 21 maja 2007
CÓŻ CI POWIEM

Cóż Ci powiem moja miła,

że Cię kocham, już słyszałaś,

żeś jest piękna, Ty wiesz o tym,

w lustrze się na przeglądałaś.

Więc poproszę Ciebie miła,

abyś kochać mnie wciąż chciała,

bo jak kochasz, to piękniejesz,

a to dla mnie rzecz wspaniała.

Powiem, żeś jest tą jedyną,

której serce swe oddałem,

jeśli była jakaś inna,

to już o niej zapomniałem.

Jeśli zechcesz przyrzec mogę,

że do innej nie pojadę,

no – jeślibym do niej wstąpił,

to wyłącznie po poradę.

Chciałbym wiedzieć jak odświeżyć,

miłość, która już rdzewieje,

czy wystarczą tylko chęci?

Czy też muszą być: nadzieje?

      Krzysztof Roszczyk

17:00, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
sobota, 19 maja 2007
ZRZĄDZENIE LOSU

Nie przewidziane są losu wyroki,

kiedy na drodze przeciwność im staje,

tam gdzie las szumiał swoją zielonością,

pogorzelisko po nim pozostaje.

Gdzie miłość płonęła, zgliszcza zostały,

serca zmieniły się w kamienne głazy,

prysły czułości, zagubiła przyjaźń,

niczym pokrzywy zakwitły urazy.

Zniszczona miłość owoce rozsiała,

które się plączą po rozstajnych drogach,

mają trudności, aby wejść do domu,

i zatrzymują zazwyczaj na progach.

Gdy los im sprzyja, bywa las posadzą,

i młode pędy zapuszczą korzenie,

ma szansę zawitać na leśną polanę,

jeszcze nie skażone, nowe pokolenie.

Ono zbuduje nowe możliwości,

odszuka serca miłości spragnione,

postawi domy, nasyci je szczęściem,

które nie będzie nigdy roztrwonione.

         Krzysztof Roszczyk

10:35, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (3) »
czwartek, 17 maja 2007
IDZIE TWÓJ UŚMIECH

Popatrz, idzie twój uśmiech,

pogodny dla reszty świata,

zobaczył drugi naprzeciw,

ochoczo się z nim brata.

Inne uśmiechy w pobliżu,

w maskach ponurych ukryte,

zaczęły się nieco odsłaniać,

jak ranne słonko przed świtem.

Gdy pokazały swe twarze,

jaśniej zrobiło się wkoło,

runęła bariera smutku,

rozjaśniał świat na wesoło.

Nie chowaj swego uśmiechu,

dołóż życzliwe spojrzenie,

świat będzie wówczas piękniejszy,

i milsze na nim istnienie.

         Krzysztof Roszczyk

15:29, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
środa, 16 maja 2007
MYŚLI RDZEWIEJĄCE

Lat mam już sporo, nikt nie pyta po co,

może dlatego, że ich nie liczyłem,

myśli rdzewieją, ja mniemam, że złocą,

na najmądrzejsze jeszcze nie trafiłem.

Nie wiem, czy warto szukać złotych myśli,

złote, łakome, i jeszcze ukradną,

albo w swym czasie ich się nie przewietrzy,

zatęchną, zaplączą, i sensu nie zgadną.

Przeto najlepiej jeśli moje myśli,

będą zwyczajne, z codziennością życia,

o tym co lubię i kocham najbardziej,

a także te, które marzą z ukrycia.

              Krzysztof Roszczyk

18:52, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 maja 2007
KOCHANE DRANIE
Każdy ma jakieś upodobania, 
różne zdolności, przywary i cechy,
w jednym zasiada kawałek drania,
drugi zaś liczy u drania grzechy.
     A że bywają też różne dranie:
     zimne, gorące, i te kochane,
     mężczyźni nieraz pytają siebie,
     może ja także draniem zostanę?
                   Krzysztof Roszczyk
16:18, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 maja 2007
PRAWO WYBORU

Wznieś się nad swą małość, wielkość,

zobaczysz wszystko jest proste,

u ślepca dostrzeżesz oczy,

u siebie na nosie krostę.

Spróbuj wydobyć z swej jaźni,

to piękno, które posiadasz,

użyj go, by się ozdobić,

kiedy w dzień życia wsiadasz.

Z pięknem wędrować jest łatwiej,

i drogę wówczas masz prostą,

życie twe sensu nabiera,

giną problemy wraz z krostą.

Sięgaj po prawo wyboru,

jeśli dylemat masz jaki:

tak, albo nie – decydujesz,

w tej mierze tylko dwa znaki.

Lecz między tymi znakami,

są jeszcze kolory tęczy,

przyglądaj się im dokładnie,

niechaj Cię szarość nie dręczy.

           Krzysztof Roszczyk

12:51, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2