Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
czwartek, 26 kwietnia 2007
EMERYCI

 

Że jesteś niezbędny - każdy się wydawał,

a tu los zgotował, jakiś śmieszny kawał,

 i w pewnej to chwili zmienił nasze życie,

że nam teraz mówią - drogi emerycie.

Drogi - bo wciąż mają pieniędzy za mało,

by godziwą rentę wypłacać starczało,

i z punktu widzenia tych co są bezwzględni,

mówiąc krótko, zwięźle - to jesteśmy zbędni.

Lecz my powinniśmy choćby dla przekory,

żyć możliwie długo, by życia czas spory,

oglądać tą swoją odchudzaną rentę,

no i lekceważyć argumenty kręte.

Ażebyśmy mogli przyglądać się z boku,

jak pracuje młodzież, no i mieć na oku,

czy z tego co żeśmy niegdyś dokonali,

może do dzisiaj jeszcze ktoś to chwali.

Wszystko się zmienia, my się też zmieniamy,

tym co dziś pracują - to przypominamy -

o tym, że z nich każdy jest już faworytem,

aby w swoim czasie zostać emerytem.

             Krzysztof Roszczyk

17:50, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
środa, 25 kwietnia 2007
Bajka o Bambareju
Dawno, dawno temu,
żył Bambarej Pierwszy,
nie potrafił czytać,
ani pisać wierszy,
dlatego do szkoły
go zaprowadzono,
ucz się Bambareju,
tak mu doradzono.
A że był Bambarej
nauki ciekawy,
rozpoczął uczenie,
najpierw dla zabawy.
Na jednej linijce
literki poskładał,
czy są wszystkie równe,
dokładnie obadał.
Potem wziął cyferki:
jeden, dwa, trzy, cztery,
dodawał, ustawiał,
robiąc z nich numery.
W ten sposób nauczył
się liczyć i czytać,
od kogo i ile,
nie musiał już pytać.
Ucząc się wytrwale,
dowiedział się wiele,
tak, że go chwalili,
wszyscy przyjaciele.
Chciano też, by królem
ich Bambarej został,
ale się nie zgodził,
i się z bajką rozstał.

Krzysztof Roszczyk

 

23:22, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (3) »
piątek, 20 kwietnia 2007
ZATAŃCZ ZE MNĄ
Czy mogę poprosić Ciebie do tańca,
wiem, nie odmówisz, lecz czy będziesz rada?
Uśmiechem i wzrokiem wyraź aprobatę,
inaczej tego robić nie wypada.
Zaczniemy walczyka, albo rock and roll’a,
wirując, lub skacząc różne wygibusy, 
czerwono-błękitna krew nam się rozgrzeje,
zainstalują seksowne pokusy.
Potem zatańczymy tango na trzy czwarte,
z bliskością ciała i dusz w siódmym niebie,
oprzesz swe piersi, przytulając do mnie,
usłyszysz me serce, jak bije dla Ciebie.
W tańcu zagubimy rzeczywistość świata,
szara codzienność uleci gdzieś sobie,
będziemy wirować i ciała swe splatać,
by serca nasze przybliżyć ku sobie.
Gdy się tańce skończą, będziemy wirować,
gdzieś na białej sali w myślach zagubieni,
czekać na nowe taneczne okazje,
w których będziemy dźwiękiem połączeni.
                Krzysztof Roszczyk
19:25, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (7) »
czwartek, 19 kwietnia 2007
STARE DOBRE CZASY I WSPÓŁCZESNOŚĆ
Dawniej, kiedy dzieło jakieś się stworzyło,
albo też prawo było stanowione,
to pokoleniom przez wieki służyło,
niosąc korzyści, no i ich ochronę. 
       Dzisiaj, doraźnie wszystko się traktuje,
       każdy – interes – przeciąga w swą stronę,
       prawa natomiast: poprawia i psuje,
       by prawodawstwo działało zmącone.
W zmąconym prawie miejsca na urzędy,
a i wyroki często z Bożej łaski,
państwa i prawa, trochę w konstytucji,
a rzeczywistość, to smutne obrazki.
       Z urzędów nowe urzędy powstają,
       tworząc różne szczeble, gorzkiej biurokracji,
       nie po to, aby rozwiązać problemy,
       ale wykazać – petent nie ma racji.
Spraw i urzędów ciągle nam przybywa,
a razem z nimi stołki i posady,
o które walczą niczym o padlinę,
ci którym wyszły w wyborach parady.
       Nikt nie dba o fakty, tylko o pozory,
       by wizerunkiem własnym błysnąć w kadrze,
       jeśli okazja kasę jakąś zgarnąć,
       to bez skrupułów, jeszcze głowę zadrze.
By nie pogrążać się w stanie niemocy,
miejmy nadzieję, urzędy utyją,
pękną z nadmiaru, rozsypią na ziemię,
a deszcze ulewne skrzętnie je zmyją.
           Krzysztof Roszczyk
16:57, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 16 kwietnia 2007
WIOSENNE PRZEOBRAŻENIA
Chociaż niedawno zima ustąpiła,
wiosna, swe rządy wzięła w posiadanie,
i wszystko wokół tak przeobraziła,
że nam pozostało, tylko podziwianie.
       Więc podziwiajmy ogrody i sady,
       bajecznie z dnia na dzień ciągle ukwiecane,
       na skinienie wiosny, w zieloniutkie płatki,
       liście na drzewach z pąków rozwijane.
Najbardziej dumne w ogrodach są kwiaty,
te, których nazwy wymieniamy składnie:
mój tulipanku, stokrotko, lub fiołku,
mam przekonanie, że brzmi bardzo ładnie.
       Mienią barwami, kokietują kształtem,
       jakby świadome, że są dla nas piękne,
       może by chciały, by się im oświadczyć,
       i liczą na to, że przed nimi klęknę.
Lecz wybór trudny, wszystkie są urocze,
dlatego ich piękno niech będzie dziewicze,
że pozostaną piękne przez dni wiele,
szybko nie zwiędną, na to również liczę.
                Krzysztof Roszczyk
13:20, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (7) »
piątek, 13 kwietnia 2007
PŁOMIEŃ WNĘTRZA
Gdy chłodem powieje od ciebie
ognisko twe może wygasnąć,
ostygną tlące nadzieje,
bez ciepła trudniej jest zasnąć.
Więc zadbaj o skalę Celsjusza,
by wskaźnik miał poziom właściwy,
jeżeli jest jeszcze zarzewie,
o płomień trzeba być troskliwym.
Ta troska ci się opłaci,
gdy żaru tobie przybędzie,
będzie cieplutko wokoło,
i miło zrobi się wszędzie.
Może twój płomień ogrzeje,
serce jakowe zziębnięte,
odrodzisz w nim pulsowanie,
i złączysz więzi rozcięte.
Zobaczysz też wówczas cele,
do których trzeba podążać,
i te przeszkody na drodze,
które najlepiej okrążać.
Zakwitną dla ciebie radości,
serca przyjaźniej bić będą,
usłyszysz melodie lubiane,
twe myśli szczyty zdobędą.
    Krzysztof Roszczyk
15:55, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
wtorek, 10 kwietnia 2007
WYMYŚL GO
Wymyśl go takim, co kocha,
z miłości jest ulepiony,
jest silny, przystojny, mądry,
i w twoją duszę wpleciony.
 
Raz, by był wielki jak olbrzym,
i chronił Cię przed nieznanym,
innym znów razem króliczkiem,
z lubością za uszkiem głaskanym.
 
Wymyśl go takim, co niesie,
same radości dla Ciebie,
a jego bliskość Ci powie,
lepiej Ci jest z nim niż w niebie.
 
Takiego którego wymyślisz,
znajdź wśród tysięcy podobnych,
nie ma wyróżnień szczególnych,
ani też znaków ozdobnych.
 
Jeśli go takim odnajdziesz,
takim na pewno się stanie,
z Tobą na wszystkie dni życia,
w twoim zasięgu zostanie.
     Krzysztof Roszczyk
09:47, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (7) »
piątek, 06 kwietnia 2007
ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE
Przyjemnie, wesoło, w świątecznym nastroju,
w gronie swych najbliższych, spędzajcie Wielkanoc,
smacznych, zdrowych potraw, na świątecznych stołach,
udanych spacerów, bajki na dobranoc.
      Śmigusa-dyngusa w stopniu akceptacji,
      wytchnienia od pracy i trosk codzienności,
      rozmów niepoważnych, o kaczkach i pszczołach,
      zadowolenia z wizyt miłych gości.
Tego, co powyżej, życzę czytelnikom,
którzy odwiedzają moich wierszy strony,
jeżeli przyjmą życzenia ode mnie,
będzie mi miło, będę zaszczycony.
     Krzysztof Roszczyk
15:55, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
wtorek, 03 kwietnia 2007
KRÓLICZE SPOŁECZEŃSTWO
Choć bardzo chętnie korzystamy
z nowych osiągnięć i techniki,
życie się nasze upodabnia,
do tego, jak żyją króliki.
     Mamy swe klatki i wybiegi,
     ścieżki spacerów wydeptane,
     poletka, po których drepczemy,
     siano, na pokarm uzbierane.
Problemów mamy coraz więcej,
nie zawsze więcej możliwości,
bo wszystkie nasze osiągnięcia,
plączą się, gubią, w pokrętności.
     Życia naszego nie steruje:
     wiedza, rozsądek, wspólne racje,
     tylko szum haseł oszukańczych,
     pokrętne praw interpretacje.
Lecz mimo tak szarego bytu,
życie jest piękne i urocze,
warunek jeden – bywaj w środku,
nie daj się zepchnąć na pobocze.
     Krzysztof Roszczyk
15:57, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (5) »
niedziela, 01 kwietnia 2007
MÓJ LAS
Kiedy zanurzam się w lesie,
chciałbym pod dębem posiedzieć,
myśli do liści przykleić,
no i o niczym nie wiedzieć.

Strumyk płynący w pobliżu,
szepcze sekrety tonące,
sosny z wnętrz wylewają,
złote żywice pachnące.

Drzewa swych liści szelestem,
krzyk ziemi w konarach gubią,
historię minionych wydarzeń,
w splątanych korzeniach hołubią.

Gdzieś tam na małej polanie,
zające kicają sobie,
w głowie mają kochanie,
bez troski – co ja tu robię.

Jelonek małolat drepcze,
po śladach do rykowiska,
jak miłość dorosłych pachnie,
chce temu przyjrzeć się z bliska.

Ptaki na zlot przyleciały,
i swoją mową kwiecistą,
niosą postulat do ludzi,
“chcą mieć Przyrodę czystą”.

Gdy wietrzyk powieje raźno,
drzewa się sobie kłaniają,
i mową ludziom nieznaną,
cześć Słońcu i Wodzie oddają.

Las sprzymierzeńcem człowieka,
ostoją fauny i flory,
chrońmy więc jego wspaniałość,
bo w nim są życia wektory.
    Krzysztof Roszczyk
18:50, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »