Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
środa, 26 marca 2014
CZŁOWIEK TO:
Z czego najczęściej człowiek się składa?
Niezaprzeczalnie, z ciała i kości,
ale też miewa: wygląd, odwagę,
chęci, potrzeby, i pakiet złości.
 
Jeśli to wszystko ubrać potrafi,
wstążką zawiązać, udekorować,
na swoim szlaku wydeptać ścieżkę,
wtedy ma szansę, by funkcjonować.
 
Ale nie zawsze wszystko wychodzi,
czegoś za dużo, albo za mało,
zgubił się uśmiech, zęby zgrzytnęły,
kilka piorunów umiar zerwało.
 
Kiedy zawadza, w łeb ktoś go walnie,
w myśl źle pojętej, mętnej zasady,
wówczas zazwyczaj, dwa wyjścia miewa:
oddać z nawiązką, lub pójść w układy.
      Krzysztof Roszczyk
16:40, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (26) »
środa, 12 marca 2014
JESZCZE JESTEM
Dotknąłem siebie, żeby sprawdzić,
czy jeszcze jestem, i stwierdziłem,
że wszystko jest na swoim miejscu,
tylko część myśli pogubiłem.
 
Ale ja myśli bardzo cenię,
zebrałem grubsze, rozrzucone,
szczególnie te, co prą do przodu,
nawet jak trochę zakręcone.
 
Chciałbym wraz z nimi iść na wzgórza,
do czasów jeszcze nie odkrytych,
ale ciekawych, sprawiedliwych,
bez łez i cierpień, zdrowych, sytych.
 
Czy dotrę do nich, tego nie wiem,
realia trudne, wszystko chwieje,
ale by dotrzeć, muszę skupić,
pęd moich myśli i nadzieję.
 
Na razie: szare, krótkie myśli,
które pełzają w mym widoku,
wpisuję w mały, cichy, wierszyk,
czekając Przebudzenia Zmroku.
       Krzysztof Roszczyk

22:27, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (36) »
niedziela, 02 marca 2014
ZMROK
Zmrok przywędrował, na zmierzchu skinienie,
wtulił się do wnętrz, zarezerwowanych,
popatrzył oknem na purpurę nieba,
i rój gwiazd pięknych, w przestrzeni rozsianych.
 
Z jego nadejściem, ciszej się zrobiło,
zostały tylko: pomruki, westchnienia,
oczekiwania, na to, co być może,
radości chwili, wyznania, spełnienia.
 
Myśli, w przyjaznym otoczeniu zmroku,
powędrowały, na miłe rubieże,
wiedziały że są, pod pełną ochroną,
bo zmrok ze zmierzchem, dokładnie ich strzeże.
 
Zmrok zadomowił się, w czasie, przestrzeni,
z upodobaniem, po dniu każdym wraca,
jego obecność, to potrzeba życia,
no a dla niego, to zwyczajna praca.
 
Lubię, kiedy zmrok, raczy mnie odwiedzać,
i oczekuję Przebudzenia Zmroku,
czasem się zdarzy, że mój wiersz przeczyta,
i ta wizyta nabiera uroku.
      Krzysztof Roszczyk
17:34, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (31) »