Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
niedziela, 25 listopada 2007
ATRAKCYJNA BLONDYNKA

 

Kiedy mój syn miał 6 lat, przyjeżdżał ze swą mamą do babci, gdzie stacjonował oddział wojskowy. Mama była wówczas energiczną, atrakcyjną blondynką i została zauważona przez żołnierzy. Zaprosili syna na pogawędkę i dali pobawić się karabinem. Obiecali mu, że jak przyjdzie z mamusią, to mu na własność dadzą karabin. Natychmiast pobiegł do mamy i opowiedział w czym rzecz. Ponieważ mama nie chciała spełnić jego prośby, rozpłakał się, i obrażony zaczął mamie urągać jaka jest niedobra. Nie mogąc sobie poradzić z rozżaleniem syna i chcąc definitywnie sprawę załatwić, mama poszła na skargę do dowódcy, byzdyscyplinował podwładnych. Dowódca w randze majora wysłuchał skargi, i ostatecznie udzielił takiej odpowiedzi, cytuję: “proszę pani, jeżeli chodzi o mnie to ja bym synowi nie karabin a czołg obiecał, by przyprowadził mamę". I tak to się skończyło.

środa, 21 listopada 2007
WŁÓCZĘGA PRZEZ ŻYCIE
Człowiek w swym życiu ciągle ma wahania,
gdy decyduje o swoim wyborze,
nie ma pewności, czy to co wybiera,
jest już najlepsze, czy lepsze być może.
      Wybiera pracę, auto, dom, ubranie,
      by mu służyły w najwyższym wymiarze,
      pracy za dużo, auto trochę wolne,
      dom zaś jest taki, że go nie pokaże.
Wahań nie znają tylko fascynacje,
między innymi dusza zakochana,
jej nie obchodzi, co nastąpi potem,
miłość dozgonna, czy na sercu rana.
      Ważne są wtedy wspaniałości chwili,
      którym jest obca na jutro diagnoza,
      widzi poezję miłosnej sielanki,
      myśli: ją minie codzienności proza.
Choć życie nie jest: ni łatwe, ni proste,
i proza życia każdego dosięga,
to mimo wszystko może być wspaniałe,
i piękna bywa przez życie włóczęga.

                      Krzysztof Roszczyk
02:46, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (22) »
niedziela, 18 listopada 2007
Życie
Życie - splot dążeń i możliwości,
chwila istnienia trosk i radości,
wyboru drogi, którą kroczymy,
prostsza - gdy dobrze ją wytyczymy.
           Krzysztof Roszczyk
02:06, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (23) »
czwartek, 15 listopada 2007
MYŚL
Czym jest myśl człowieka trudno zdefiniować,
lecz ważne jej cechy można eksponować,
tak aby zakreślić jak daleko sięga
i zdać sobie sprawę jaka to potęga.

Myśl może nas przenieść w czasie i przestrzeni,
do naszej przyszłości, albo do korzeni,
za morza i góry, do dzikiego kraju,
do piekła i nieba, albo też do raju.

Są myśli przeróżne: twórcze, budujące,
barwne i odkrywcze, miłością pachnące,
lecz także mordercze, złowróżbne, złowrogie,
które wywołują przerażenie, trwogę.

Myślą można sięgać, tam gdzie wzrok nie sięga,
w myśli jest za darmo po świecie włóczęga,
kiedy myśl jest miła można się pocieszyć,
a podobno nawet myślą można zgrzeszyć.

Myśleć można o kimś: często lub czasami,
źle, dobrze, z rezerwą, dniami i nocami,
kiedy zaś zyskamy przyjaciela miano,
chcielibyśmy wówczas, by o nas myślano.

Jeżeli o sobie zanadto myślimy,
postać samoluba w ten sposób kreślimy,
myślmy więc o wszystkich i wszystkim po trochu,
nie trzeba wymyślać po raz drugi prochu. (powtórka)

                Krzysztof Roszczyk

21:01, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (18) »
poniedziałek, 12 listopada 2007
NOCE PO DNIU
Noc już zapadła, bo tak chcą zegary,
miasto usnęło, a także wieś śpi,
ciszej zrobiło się w domach, podwórkach,
i tylko jedne skrzypnęły gdzieś drzwi.
      Właśnie ktoś wrócił z jakiegoś spotkania,
      a może z balu lub innej imprezy,
      w duszy mu grało, nic więcej nie słyszał,
      lecz nie szukajmy w tym względzie genezy.
Znowu jest cisza i senne odgłosy,
i tylko w oddali szczekają gdzieś psy,
w śpiących wnętrz cieniach, cichutko na palcach,
po kątach się tulą marzenia i sny.
      Sen o podróżach jedzie na lotnisko,
      sen o miłości, wymarzonej szuka,
      spotkał swą piękność, próbuje czarować,
      i do jej serca przez drzwi boczne puka.
Lecz noc się kończy, bo ją świt wygania,
tak ustalono jej niezmienne prawa,
ruch się zaczyna, a z nim dzienne życie,
goni się pieniądz, dobrobyt i sława.
      I tak dzień za dniem wędrują dążenia,
      które nie zawsze do celu trafiają,
      lecz wyznaczają nam szlaki życiowe,
      piękno wraz z sensem istnienia oddają.
                Krzysztof Roszczyk
02:26, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (17) »
środa, 07 listopada 2007
WYJAZD NA CYPR
Sprzykrzyły mi się narzekania na nieatrakcyjną pogodę jesieni i postanowiłem zmienić sobie klimat. Poszedłem do biura podróży, by znaleźć coś atrakcyjnego na tę porę roku, ale oferty były albo mało atrakcyjne, albo odległe w czasie. Jednak nie zrezygnowałem i poszedłem zobaczyć, co oferują inne biura. Natrafiłem na atrakcyjny trzytygodniowy wyjazd na Cypr. Lot czarterowy z Wrocławia wyznaczony na godzinę 11.00 w dniu następnym. Tak więc na przygotowanie do wyjazdu pozostała mi niecała doba. Żona zaakceptowała mój wyjazd. Spakowałem bez problemu konieczne rzeczy, przejrzałem odwiedzane blogi. Trochę mi się smutno zrobiło, że przez trzy tygodnie, nie będę wiedział co piszą: Ewy, Anie, Hanula, Danusia, Iwa, Veanka i inni, ale wszystko zostało już postanowione. Nie wiem jak przebiegała dalsza część mojego wyjazdu, bo w pewnej chwili obudziłem się i ujrzałem wróbelka na poręczy mojego balkonu. Pewno chciał mi wyćwierkać, że w mieszkaniu mam ciepło i nie muszę nigdzie jechać.
sobota, 03 listopada 2007
GUBIĄ SIĘ WIERSZE

Gdzieś pogubiły się moje wierszyki,
uciekły ze mnie promienie radości,
smutek ogarnął moje barwne myśli,
i nie proszony, gdzieś w mej jaźni gości.
      Czy tak być musi, nie wiem tego wcale,
      bo nie straciłem pozytywnej wiary,
      chciałbym zatrzymać moją wizję życia,
      i nie wypuszczać jeszcze z siebie pary.
Tłumaczę sobie, że to tylko jesień,
przybyła do mnie w swej zmiennej urodzie,
a ja miast sięgać zasoby owoców,
opadłe liście liczę na ogrodzie.
      Bo przecież jesień nawet w niepogodę,
      od nadchodzącej zimy jest mniej sroga,
      a w zimie chociaż: śnieg i mróz dokucza,
      zawsze do ciepła gdzieś się znajdzie droga.
Czy argumenty które wytoczyłem,
zechcą odnaleźć we mnie przekonanie,
które rozwieje me jesienne chmury,
i znów powróci radości czerpanie?
      Czy będę czerpać z wiosny oraz lata,
      barwne i ciepłe życiowe wspomnienia?
      Mój czas niebawem rozstrzygnie tę kwestię,
      rysując co ja, mam do powiedzenia.

                         Krzysztof Roszczyk

15:41, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (14) »