Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
czwartek, 10 lutego 2011
WALENTYNKOWE LISTY
List od Walentynki
Do kalendarza miłosnych wydarzeń,
zajrzyj, bo przyjdę, jestem Walentynką,
możesz rozpalić: swój kominek, serce,
pogawędzimy, spróbujemy winko.
 
Chciałabym wiedzieć, jak to jest u Ciebie,
i czy jest miejsce, dla mnie, Walentynki,
jeżeli trzeba, mogę zmienić imię,
gdy masz ochotę, na inne dziewczynki.
 
Przyjdę do Ciebie, na wszystko gotowa,
chciałabym, aby wrażeń nam przybyło,
takich radosnych i ciepłych dla wnętrza,
a czas upłynął pogodnie i miło.
 
Więc się przygotuj, na czas Walentynki,
ona dociera do wszystkich, w terminie,
jeśli przeoczysz takie wydarzenie,
wiele utracisz, przyjemność Cię minie.
                          Walentynka
 
 
 
List do Walentynki
Przyjdź Walentynko! Będę czekał na Cię,
bo nie ukrywam, lubię Walentynki,
choć znam je mało, wiem że mają klasę,
no i zazwyczaj miłe to dziewczynki.
 
Rozniecę ogień, w sercu, na kominku,
przyniosę różę, by przy Tobie była,
włączę melodie bliskie Twemu sercu,
zaproszę radość, by uczestniczyła.
 
Kiedy zawitasz, ja będę gotowy,
by gościć Ciebie w odpowiedniej krasie,
będą wrażenia, byś mogła powiedzieć:
tyś jest mój miły, w przestrzeni i czasie.
 
Chwile, te które spędzimy w spotkaniu,
abyśmy mogli zachować w pamięci,
by Walentynka mogła u mnie bywać, 
zawsze, gdy będzie miała na to chęci.
                             Walenty
      Krzysztof Roszczyk
 
22:40, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (30) »
piątek, 04 lutego 2011
POLITYKA ALE JAKA
Wydawać by się mogło: polityka,
to umiejętność, którą biegły włada,
by zdefiniować: trudny, ważny temat,
inteligencję, w treść przesłaną wkłada.
 
Tymczasem, obraz jaki widujemy,
inne przedstawia uwarunkowania,
dyskusje osób, partii politycznych,
prowadzą nieraz do zażenowania.
 
Bo czy to można nazwać polityką,
jeśli ktoś mowę zmienia w paplaninę,
nie szuka jakby rozwiązywać problem,
lecz szuka wroga, by mu przypiąć winę.
 
Albo gdy temat, ma sporne osądy,
osoby, które chcą wyłuszczyć swoje,
są zagłuszane, zamiast argumentów,
słyszymy jazgot, mówi naraz troje.
 
Może to wszystko też jest polityką,
ale na pewno nie w służbie dla kraju,
a tylko taką, która sieje zamęt,
by wygrać stołek w upragnionym raju.
 
Z kłótni, jazgotu, niewiele wynika,
bo polityka, to obywatele,
cóż oni mogą rozsądnego zrobić,
z rozmazanego obrazu, niewiele.
 
Dobrze by było, by można wybierać,
ludzi społecznie zaangażowanych,
którzy by mogli swe zdanie stanowić,
a nie wyłącznie partią sterowanych.
 
Dobrze by było, by obywatele,
mogli wybierać i stawiać warunki,
zdawać też sprawę: wszelkie obiecanki,
to są budżetu ścisłe rozrachunki.
 
By nasze państwo, nie było kalane:
obiecankami, kłótniami, jazgotem,
a się wspierało: na prawdzie, rozsądku,
i nas chroniło przed chaosu grotem.
 Krzysztof Roszczyk
17:52, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (22) »