Piękne jest życie choć nie zawsze łatwe.
Archiwum
O autorze
Kategorie: Wszystkie | różne spostrzeżenia | wiersze
RSS
sobota, 22 lipca 2017
POLSKA

                                          

            Polska -
           to Twój rodzinny kraj,
           więc walcz o jej potęgę
           i o jej dobro dbaj. 
   Walcz o jej dobro wszędzie:
              w Jelczu, Warszawie, Koszalinie,
       bo, gdy bogatsza będzie,
              nagroda od niej Cię nie minie.
 
               Chociaż, ta Polska niebogata,
               bogactw ma Polska wiele,
               bliższa jest nam od reszty świata,
               w niej nasza przyszłość, nasze cele.
 
       Bogactwem Polski są góry i morze,
       oraz serc naszych bicie,
        znój ludzi, co w pracy, o każdej dnia  porze,
        w każdym zakątku ujrzycie.
 
          Szanuj, co inni dla Polski zrobili,
           przysparzaj jej dumy i chwały,
           byśmy dorobek kraju pomnożyli,
           nie patrząc: czyś duży, czy mały.
                     Tymień 1986 r    Krzysztof Roszczyk



16:48, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
czwartek, 22 czerwca 2017
SZCZĘŚLIWYM BYĆ
Chociaż mija nasz czas,
można szczęśliwym być,
trzeba radosnych chwil,
ciągle rozwijać nić.
 
Teraz już inne są,
dzisiejsze dyskoteki,
więc każdy sięga w głąb,
swych czasów płytoteki.
 
Szczęście ma różny blask,
kolory i odcienie,
dobrze jeżeli ma,
przyjazne nam krążenie.
 
Więc cieszmy się wciąż tym,
co dla nas pozostało,
upominajmy się,
mówiąc, że wciąż nam mało.
     Krzysztof Roszczyk
16:09, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (8) »
piątek, 07 kwietnia 2017
PREZES WSPANIAŁY
Będziecie mogli śpiewać,
sto lat plus jeden, kiedy,
prezesem ja zostanę.
Wam, nie obiecam biedy.
 
Więc mnie w najbliższym czasie,
wybierzcie na prezesa,
obiecam pięćset jeden,
to nie jest moja kiesa.
 
Nie martwcie się za bardzo,
jeżeli coś popsuję,
wszystko wyjaśnią media,
które ja uratuję.
 
Swojaków pozatrudniam,
na najlepsze posady,
oni załatwią wszystko,
według mej słusznej rady.
 
A tym którzy nie zechcą,
robić tak, jak ja czuję,
wymyślę paragrafy,
wszystko się zakotłuje.
 
Bym nie miał konkurencji,
rywali swych opluję,
wtedy będę ważniejszy,
i każdy to poczuje.
 
Wyjaśnię jeszcze kwestię,
gdybym prezesem został,
bez żadnych konsekwencji,
co chciałbym, wszystko dostał.
 
Jak się wam nie podobam,
to mnie nie wybierajcie,
lecz lepszemu ode mnie,
szansę na wybór dajcie...
 Krzysztof Roszczyk
20:01, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 13 marca 2017
ŚWIAT
Z ilu kawałków świat się składa?
Jakie do niego wiodą bramy,
podobno ciągle się rozszerza,
lecz czy granice te poznamy?
 
Jeśli bezkresny, bezgraniczny,
poza tym wielki, zagadkowy,
to dokąd dąży, z czyjej woli,
czy Stwórca słyszy jego mowy,
 
które wirują według reguł,
posianych przez proroków, klery,
szukanie prawdy ma kierunek,
by nie naruszyć wierzeń sfery.
 
Może istnieje drugie życie,
gdzieś za granicą końca świata,
tylko myśl nasza jest za krótka,
 i w czasie życia, nie dolata.
 
Zasada: z czasem umieramy,
bywa, że z odrobiną złudy,
na wieczne życie, pozaziemskie,
jako nagroda wiary, trudy.
 
Lecz nie robimy tego chętnie,
życie z reguły piękne bywa,
prosimy Boga, by dał pożyć,
no i zbyt szybko nas nie wzywał.
 
Może Bóg od nas oczekuje,
byśmy umieli współżyć z sobą,
zamiast się modlić i go chwalić,
jak to lizusi zwykle robią.
         Krzysztof Roszczyk
20:21, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 09 stycznia 2017
ZIMA
Pisałem o wiośnie, lecie,
o jesieni też pisałem,
teraz zimie piszę wierszyk,
o niej też nie zapomniałem.
 
Bo choć mroźna czasem bywa,
uroków ma jednak wiele,
gdy na ziemię: szarą, smutną,
biały dywan z śniegu ściele.
 
Można orła, rys zaznaczyć,
na puszystej warstwie śniegu,
lub poślizgać na kałuży,
zamarzniętej w linii biegu.
 
Przez śnieg trochę jest kłopotów,
jazda autem utrudniana,
lecz można jeździć na sankach,
albo ulepić bałwana.
 
Narty, łyżwy, sport zimowy,
dają nam zadowolenie,
nawet gdy już, nie jeździmy,
zostaje w ekran patrzenie.
 
Możemy podziwiać mistrzów,
jak zjeżdżają, albo skaczą,
jeśli nas reprezentują,
sukcesami swymi raczą.
 
Spacer w zimie, nas hartuje,
wytrwałości także uczy,
mniej wytrwali, prą do wiosny,
gdy im zima zbyt dokuczy.
 
Ale nim nadejdzie wiosna,
urok zimy doceniajmy,
ubierajmy w ciepłe stroje,
i zamrozić się nie dajmy.
 
Gdy mamy gorące serca,
przytulmy je ciepło, mile,
ukryją zimowe chłody,
utrwalą przyjemne chwile.
 
Dla przyjaciół, którym zima,
dokuczyła wychłodzeniem,
wysyłajmy ciepłe myśli,
będą zimy ociepleniem.
  Krzysztof Roszczyk
18:11, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (8) »
środa, 23 listopada 2016
NIEPOTRZEBNE ZMARTWIENIA
Najłatwiej znaleźć podobno zmartwienia,
ktoś nie załatwił, i coś nam nie wyszło,
zapomnieliśmy, lub się nie udało,
i choć chcieliśmy, to do nas nie przyszło.
 
W ten sposób, ludzie, znajdują zmartwienia,
nawet te, których, nikomu nie trzeba,
no i bywają z nimi wszechobecne,
od urodzenia, aż po kres do nieba.
 
A przecież lepiej, byłoby się cieszyć,
więc się starajmy, znajdować radości,
jest ich też sporo, gdy zauważamy:
krążące wokół, gesty serdeczności.
 
Mogą być one, w uśmiechu przechodnia,
albo przyjaznym geście znajomości,
nie oczekujmy coś nadzwyczajnego,
bo to zwyczajne, dostarcza radości.
 
Tylko uwierzmy, że to co pragniemy,
może być nasze, przy pracy, staraniach,
jeśli wielkością zaangażowania,
będziemy zmierzać w naszych dokonaniach.
 
Choć bardzo wiele, to jednak nie wszystko,
zależy od nas, więc coś odpuszczamy,
by oczekiwań i naszych wysiłków,
nie angażować w walce z wiatrakami.
 
Dla innych bądźmy: przyjaźni, życzliwi,
z tego powodu, oni nic nie stracą,
w tej sytuacji istnieje możliwość,
że życzliwością także nam odpłacą.
     Krzysztof Roszczyk
17:14, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »
niedziela, 30 października 2016
LIMERYK O BRZYDKIM KACZĄTKU

Zasiadło Brzydkie Kaczątko na gnieździe,

które uwiło, w finansów pojeździe,

zamiast jaj wysiadywanie,

robiło świń podkładanie,

i tym się chwaliło na każdym zjeździe

09:39, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »
sobota, 22 października 2016
POEZJA I PROZA
Chciałem poszukać mej poezji,
podobno ona, w każdym gdzieś tkwi,
tylko we wnętrzu, zagubiona,
i ma przymknięte klamką drzwi.
 
Jest w niej ogromna ilość pragnień:
drzewo miłości, jej korzenie,
promyczek szczęścia, który tli się,
gdy nie przygasi go zwątpienie.
 
Są też nasze oczekiwania,
że życie, jutro się rozjaśni,
przyjazne strofy do nas dotrą,
zgubi się wątek szorstkich waśni.
 
Popłynie strumień naszych marzeń,
jak rzeka, o spokojnym nurcie,
po której płynie nasza łódka,
wioząca nasze szczęście, w hurcie.
 
Może też zalśni promyk tęczy,
wyrosły gdzieś na horyzoncie,
po nim popędzą, nasze myśli,
by nie gromadzić ich, gdzieś w kącie.
 
Jeśli nie znajdę mej poezji,
niech życie me wypełni proza,
ją także trzeba akceptować,
chodzi za nami, bez powroza.
  Krzysztof Roszczyk
15:48, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (4) »
piątek, 14 października 2016
SAM TWARDOWSKI
Kłamią, kradną, dobra psują,
mówią jacy są wspaniali,
udają też, że się modlą,
by do żłobu się dostali.
 
Jak się znajdą, już przy żłobie,
to powiększyć go starają,
by dopuścić doń swojaków,
myślą, dłużej utrzymają.
 
Najtwardszy zasiadł na szczycie,
mądrzy się i rozkazuje,
wmawia wszystkim, że naprawia,
nawet wtedy, kiedy psuje.
 
Kto go słucha, ma poparcie,
i posadę zapewnioną,
w innym razie, przechlapane,
nawet z diabelską ochroną.
 
Więc się garną, wciąż do niego:
poświęceni, z piekła rodem,
by władać duszami wiernych,
i rozkopanym ogrodem.
 
Nie wiadomo jak się skończy,
najtwardszego to władanie,
jego przeciwnicy, tylko,
trenują podskakiwanie.
    Krzysztof Roszczyk
17:06, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »
sobota, 01 października 2016
Moja bajka
Wiem, życie to nie jest bajka,
lecz w bajkę, chciałbym je zmienić,
w bajce jest wszystko możliwe,
można zawstydzić, zrumienić.
Można też dodać, lub zabrać,
to, niepotrzebne nikomu,
choć w życiu podobnie bywa,
wymaga wysiłku ogromu.
W bajce: bez afer, przekrętów,
można bezkarnie wzbogacić,
nawet gdy władza przekupna,
łapówek nie trzeba płacić.
Można marzenia uskrzydlić,
by fruwać chciały wysoko,
no i nie spadły, gdzieś na dno,
na wszystko, będziemy mieć oko.
Życie bez bajki też piękne,
w realu więc chyba zostanę,
bo bajki przeważnie dla dzieci,
a ja, jesiennym już panem.
   Krzysztof Roszczyk

 

23:16, krzysztof70-36 , wiersze
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 49